Skąd się to wzięło?

Skąd się to wzięło?
  • Opublikowano: 2017-05-22

Zaczęło się od wierszy. Powstało ich kilka w dalszej przeszłości, mimo sprzecznego z taką twórczością ówczesnego trybu życia. Wiersze były długie i trudne, pełne buntu i niezrozumiałego egzystencjalizmu. Powinienem gdzieś mieć kilka, jednak nie ujrzą światła dziennego, bo trochę siara. Na szczęście obarczyłem nimi tylko kilka osób. Między innymi koleżkę, który namawiał mnie do napisania powieści. Powiedziałem Mu, żeby się grzmotnął w czaszkę. Tak skończył się temat, ale ziarno zostało zasiane. Wpadłem na pomysł i zacząłem pisać historię pod tytułem: Kolor Ognia.

Napisanie tego zajęło mi dwa lata, z czego pół roku przepisywanie, bo wymyśliłem sobie, że pierwszą książkę napiszę ręcznie. Co za głupota.

Największym jednak błędem było pokazanie tego kilku osobom. Jak napisał Stephen King, to świństwo robić coś takiego znajomym. Bardzo się starali, żeby mnie nie urazić, niektórzy z tego tytułu mnie unikali. Chciałbym, żeby wiedzieli, że bardzo ich za to przepraszam. To się więcej nie powtórzy.

Koleżka, który mnie namawiał do pisania, związany ze światem literackim, po przeczytaniu tego zadał mi pytanie - Ile przeczytałeś książek o tym, jak pisać?

I wszystko stało się jasne. Żeby zrobić coś dobrze, najpierw trzeba się tego nauczyć.

Udostępnij


Komentarze